Blogerki powrót
Autor: admin o 4. lipiec 2010
Kochani. Po kilku miesięcznej przerwie znowu jestem i zabieram się do pracy, abyście na bieżąco byli informowani o tym czym bawią się dzieci na całym świecie. Jakie zabawki są warte Waszego zakupu, a które wręcz przeciwnie.
Od mojego ostatniego wpisu minęło trochę czasu. W moim życiu, jak domyślam się i w Waszym zmieniło się co nie co. Dzieci mi podrosły. Filip od poniedziałku wkroczył w przedszkolny świat i całkiem nieźle sobie radzi. Kamień spadł mi z serca, bo trochę się tą zmianą stresowałam. Dzięki niemu, Gabrysi i innym znanym mi dzieciom będziecie wiedzieć po co warto udać się do sklepu z zabawkami. Nie musicie daleko iść. Wystarczy zajrzeć do nas, nasza przyjaciółka Kolorowa Krowa panuje nad wszystkim. Zna wszystkie zabawkowe nowości i proponuje je Wam w swoim kolorowym sklepie.
Oprócz wpisów o nowościach na rynku zabawek, będę się z Wami dzielić swoją wiedzą i opinią o kulturalnych wydarzeniach dla dzieci. O tym czym żyje reszta świata, czyli o tym co pojawiło się ciekawego lub nie, za granicami Polski. Swoje dzieci i ich przyjaciół raz na jakiś czas zamienię w zabawkowych testerów, a potem opowiem Wam o przebiegu i wynikach testu. Pojawią się też propozycje dekoracji i wyposażenia pokoi naszych milusińskich. Jeśli widzielibyście jakieś dodatkowe treści w kolorowym blogu dajcie znać.
I na koniec dobra wiadomość. Poza tym, że wróciłam
szykuję dla Was niesamowite konkursy. Ale o tym wkrótce…



zwierzątka: Krab, podwójna Rybka i potrójny Ślimaczek – m. in. tryskają wodą, wypuszczają bąbelki itp. Można przez nie sączyć wodę i napełniać je wodą. Zwierzątka są ponumerowane od 1 do 3. Dzięki temu dziecko nabywa pierwszych doświadczeń z cyferkami i światem liczb. Wiaderko na zwierzątka posiada otworki, przez które ciurkają strumyczki wody. Wiaderko po zakończonej kąpieli służy jako pojemnik na
Naprawdę bardzo ładnie wykonane pluszaki. Nie lubię tych wszystkich puchatków, prosiaczków i innych bohaterów, które tych prawdziwych przypominają tylko nazwą. Te z Epoki są super zrobione. I dużych rozmiarów.
Gabrysia dostała od babci jedną z tych nowości - grę memo serduszka. Owszem jest ładnie wykonana, kolorowo, estetycznie, ale… Mam wrażenie, że same mogłybyśmy taką grę zrobić. Serduszka wycięte są z grubszej tekturki, zamknięte w niewielkiej puszce. Niby wszystko z nimi okej, ale po zabawce za 50 zł spodziewałabym się więcej niż kilku obrazków z tekturki. Jak dla mnie efekt nie idzie w tym przypadku z ceną. Zdecydowanie odradzam.


Moje dziecię widząc reklamę pokazującą najnowszą gazetę z super świetnym (według mojego dziecka) prezentem, za każdym razem wrzeszczy w niebogłosy, że musi koniecznie, ale to koniecznie to mieć. Nie gazetkę, ale właśnie pokazywany gadżet. Superprezent po zakupie przeżywa jakieś 2 dni, bo jest chińską tandetą, która żywot wiedzie krótko.






