Autor: admin o 28. wrzesień 2009
Wyczarowuje niezwykły klimat. Kiedy włączycie tę lampę, sufit pokoju dziecięcego rozbłyśnie mnóstwem maleńkich gwiazdek.
Magiczny Żółw wyświetla niebo z ośmioma różnymi konstelacjami na suficie i ścianach Twojego pokoju. Dzięki
Magicznym Konstelacjom, wyświetlanym w trzech różnych kolorach: bursztynowym, zielonym i niebieskim, dziecko uczy się rozpoznawać takie gwiazdozbiory jak np: Wielki czy też Mały Wóz. Dodatkowo rozjarzony pancerz Żółwia wraz z rozgwieżdżonym niebem koi zmysły dziecka, ułatwia zasypianie i pomaga w złagodzeniu strachu przed ciemnością.

Magiczny Żółw posiada:
-regulator czasowy, który wyłącza lampkę po 45 minutach.
-włącznik reaktywujący funkcję świecenia.
-3 przyciski zmiany kolorów, znajdujące się na skorupie Żółwia.
-3 baterie AAA.
Wiek: od 3 lat
Szczerze polecam. Bajeczny efekt. Sama sprawdziłam.
Lampkę żółw możecie kupić TU
Autor: admin o 7. kwiecień 2009
Zamieniam się w detektywa i szukam informacji na temat Ben 10, bo dowiedziałam się, że to szalenie popularne zjawisko wśród młodocianych chłopców. Zjawisko to obejmuje: serial animowany o tym samym tytule, wideogry i szereg gadżetów/zabawek nawiązujących do serialu, i siejących spustoszenie w portfelach rodziców rzeczonych młodziaków. 
Ben 10 to typowy 10latek. Gra w wideogry, szaleje na rowerze i czasami wpada w tarapaty. Wtedy zyskuje moc 10 różnych kosmitów (o help!
) i dociera do niego smutna prawda, że niełatwo być super bohaterem. W serialu obok Bena występują m.in.: Mucha, Zębal, Szybcior, Czteroręki, Dzikopysk, Diamentogłowy… Chryste kto te nazwy wymyślał? Czy to ja jestem zacofana, czy świat poszedł tak bardzo do przodu, że idolami małych chłopców muszą być tak zdziwaczałe postacie? Czy mój syn też będzie wielbił biomechanicznego kosmitę, który może się złączyć z każdym mechanizmem, od miksera, przez rower, aż po satelitę? Jakoś tego nie widzę…
Mam wrażenie, że Ben 10 jako kolejny z wielu podobnych mu seriali dziecięcych powstał z potrzeby ogołacania rodziców z ciężko
zabawki” src=”http://www.kolorowakrowa.pl/blog/wp-content/uploads/2009/04/157284265448abbc3ddd0221-150×150.jpg” alt=”zabawki” width=”150″ height=”150″ />zarobionych pieniędzy. Bo domyślam się, że niełatwo odmówić ukochanemu synowi najnowszego gadżeciku z wizerunkiem superherosa, którym można przyszpanować na podwórku…
Szukam dalej. Może zmienię nieco zdanie na temat Bena. Teraz wyruszam na poszukiwania reguł gry z Bentenem w roli głównej. To ponoć towar równie pożądany co woda na pustyni
Trzymajcie kciuki za powodzenie akcji!
Dla wszystkich bentenomaniaków i ich rodziców Kolorowa Krowa oferuje Ben 10-owe gadżety.
Autor: admin o 4. marzec 2009
Jako współczesna, dbająca o siebie mama postanowiłam zapisać się na zajęcia fitness. W końcu wiosna idzie
Razem ze mną zapisała się druga współczesna, dbająca o siebie mama, moja sąsiadka.
Sąsiadka jest mamą uroczego rodzeństwa, które wczoraj z niekłamaną radością zostawiła pod opieką ich taty na czas aerobowych katuszy. Z radością, powiedziałabym nawet podwójną. Pierwszy argument jest tak oczywisty, że nie będę o nim pisać. Podwójna zaś radość wywołana była wściekłym bałaganem w pokoju jej syna.
Jako, że byłam świadkiem demolki, którą uroczy czterolatek uczynił w swoim pokoju, rozumiałam radość sąsiadki doskonale.
Nie doszłyśmy jeszcze do tego, co było inspiracją do wywalenia dosłownie WSZYSTKIEGO co znajdowało się na półkach, w plastikowych pudłach, szafkach i szafeczkach NA ŚRODEK POKOJU. Po kilku minutach szalonej zabawy w huragan katrina na środku pokoju urosła góra zabawek pomieszanych z książkami wyglądająca jak zabawkowo-książkowy mont everest.
Doskonałość zabawy zakończyła się dla syna na hasło, “A TERAZ KOCHANIE POSPRZĄTASZ TO WSZYSTKO NA MIEJSCE”. Młodzieniec zalał się łzami, a my czmychnęłyśmy pocić się w towarzystwie trzydziestki współczesnych, dbających o siebie dam
Autor: admin o 2. marzec 2009
Uwaga, uwaga! To wpis skierowany do ojców i ich synów. Pamiętajcie Panowie, czym skorupka za młodu… Uczcie swoich podopiecznych, że o kobiety warto i należy dbać. Zwłaszcza w dniu ich święta. I nie narzekajcie, że komunizm, że przestarzałe, że rajstopy i goździk dawno poszedł w niepamięć. My kobiety lubimy to święto. I czy jest coś cenniejszego niż uśmiech na twarzach Waszych partnerek?
Pomysł na prezent, który Wasi synowie będą mogli zrobić własnoręcznie (no przy waszej małej pomocy :-)) znajdziecie w serwisie Miasto Dzieci
Popatrzcie http://www.miastodzieci.pl/index.php?option=com_play&task=view&id=5356