Wojna marchewkowa
Autor: admin o 6. wrzesień 2010
Dzisiaj nie będzie ani o zabawkach, ani o książeczkach, ani o zabawie. No może o zabawie trochę tak. Rzecz się tyczy jedzenia i dzieci. Nie wiem jak u Was, ale moje maluchy to raczej typy Tadka Niejadka. Strasznie mnie to martwi. Nie tak non stop. Ale przy okazji takich artykułów, jak ten, o którym zaraz napiszę to martwię się i to bardzo.
W ostatniej “Kuchni” jest ciekawy artykuł Agnieszki Kręglickiej o marchewkowej wojnie, czyli co jedzą nasze dzieciaki, a co jeść powinny.
A jak jest w Waszych domach?
Jak zachęcacie dzieciaki do właściwego odżywiania się?

