Potrzebny Dr House

środa, 11 sierpień 2010

Powaliła mnie bardzo złośliwa bakteria - salmonella. Czuję, że nie żyję. Wszystko zaczęło się od sobotniego spaceru z Gabrysią na lody. Przeklinam ten pomysł po dziś dzień. Na efekty nie musiałyśmy długo czekać. 20 godzin i ze zdrowych babek stałyśmy się sflaczałymi dętkami. Może wstrzymajcie się od konsumowania lodów, a już na pewno uważajcie na nie sprawdzone lodziarnie.

Lody + salmonella = piorunujący efekt.

Gabrysi nudzi się potwornie, ja nie mam siły na nic. Może znacie jakieś zabawy, takie niby w duecie, ale takie bardziej aktywne dla jednej strony duetu?Albo takie, że dziecko się bawi, a rodzic może kibicować z łóżka? :-)

O! Przyszła mi teraz do głowy gra w klasy. Nawet ostatnio widziałam fajną naklejkę na podłogę. Poczekajcie, sprawdzam.

O mam :-) Zajrzyjcie TU. Fajna, prawda?

Gdybyście mieli jakieś inne pomysły, ratujcie.

1 Komentarz do “Potrzebny Dr House”

  1. Karolina napisał(a):

    Zdecydowanie Okienko Pocztowe ! Okienko co najwyżej przyjmuje, stempluje lub wydaje. Może leżeć :) Oczywiście nie może leżeć ani Listonosz, ani Klient ani Sąsiadka. Polecane długie dystense :) Potrzeba trochę papierków, ołówka czy kredek i fantazji. Czy się sprawdzi ?

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyć następujących tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>