Potrzebny Dr House
środa, 11 sierpień 2010
Powaliła mnie bardzo złośliwa bakteria - salmonella. Czuję, że nie żyję. Wszystko zaczęło się od sobotniego spaceru z Gabrysią na lody. Przeklinam ten pomysł po dziś dzień. Na efekty nie musiałyśmy długo czekać. 20 godzin i ze zdrowych babek stałyśmy się sflaczałymi dętkami. Może wstrzymajcie się od konsumowania lodów, a już na pewno uważajcie na nie sprawdzone lodziarnie.
Lody + salmonella = piorunujący efekt.
Gabrysi nudzi się potwornie, ja nie mam siły na nic. Może znacie jakieś zabawy, takie niby w duecie, ale takie bardziej aktywne dla jednej strony duetu?Albo takie, że dziecko się bawi, a rodzic może kibicować z łóżka?
O! Przyszła mi teraz do głowy gra w klasy. Nawet ostatnio widziałam fajną naklejkę na podłogę. Poczekajcie, sprawdzam.
O mam
Zajrzyjcie TU. Fajna, prawda?
Gdybyście mieli jakieś inne pomysły, ratujcie.


środa 11. sierpień 2010 o 6:54 po południu
Zdecydowanie Okienko Pocztowe ! Okienko co najwyżej przyjmuje, stempluje lub wydaje. Może leżeć
Oczywiście nie może leżeć ani Listonosz, ani Klient ani Sąsiadka. Polecane długie dystense
Potrzeba trochę papierków, ołówka czy kredek i fantazji. Czy się sprawdzi ?