Wakacje zbliżają…

poniedziałek, 24 sierpień 2009

Moje dzieci do tej pory nie miały wielkiego ze sobą kontaktu. Raczej się tolerowały niż bawiły ze sobą. Filip bardzo chciał się z siostrą bawić, ale na swoich warunkach. Tzn. Gabrysia budowała zamki z klocków, a Filip je jednym zwinnym ruchem małej piąsteczki rozwalał. I tak ze wszystkim: puzzle, lalki, misie, itd. W związku z tym Gabrysia nie miała nawet pół ochoty bawić się z młodszym bratem. Bratu było przykro, mi także, bo cały czas wydawało mi się, że jako psycholog powinnam znaleźć złoty środek, co by tę dwójkę pogodził i zjednał jak nikogo na świecie. Niestety złotego środka było brak.

img_8224Aż do czasu tegorocznych wakacji. Byliśmy na dwutygodniowym wyjeździe nad morze, mieszkaliśmy w przyczepie na kempingu pełnym innych dzieci. Te inne dzieci i ten czas zdziałał cuda. Dzieci bawiły się i z Gabrysią i z Filipem. Przez co i sama Gabrysia zaczęła bawić się z Filonem. Filip wydoroślał przy innych dzieciach, zdobył nowe umiejętności i zyskał w oczach w Gabrysi.

Teraz kiedy wróciliśmy do domu nie poznaję moich dzieci. Potrafią zgodnie się bawić przez dłuższy czas miejąc z tego naprawdę obopólną przyjemność. Mówię Wam, ale jestem szczęśliwa :-) I one też. Wniosek jest jeden. Jak najwięcej wakacyjnych wyjazdów! :-)

img_8061

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyć następujących tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>