Szaleństwo baniek mydlanych

czwartek, 4 czerwiec 2009

Mamoooo kupisz mi noweee bańki???? Kupię, kupię. Tylko gdzie jakieś porządne bańki kupić? Bo te kioskowe to 3 minuty zabawy i do kosza. Kiedyś mieliśmy fajne bańki, ale koleżanka je wiozła dla Gapki z Londynu. Było to takie duże pudło na baterie z mnóstwem końcówek puszczających bańki. Super efekt.

Dzisiaj wchodzę do sklepu Kolorowej Krowy i co widzę???? Istne szaleństwo. Bańki takie i owakie, płyny do puszczania baniek, jest nawet fabryka baniek mydlanych. Musicie to zobaczyć.

banki

Słyszeliście o niepękających bańkach w ołówkach? Ja nie. Ale jak przyjdzie do mnie przesyłka z nimi to po wypróbowaniu opiszemy efekt. Bardzo jestem ciekawa.

Czym różnią się bańki Kolorowej Krowy od innych? Dlaczego warto kupić akurat bańki mydlane marki Pustefix? Przede wszystkim, są całkowicie bezpiecznie dla dziecka. Płyn, nie dość, że tworzy doskonałe, niezwykle trwałe bańki, nie jest też toksyczny, nie uczula, nie wywołuje podrażnień, ulega biodegeneracji i co bardzo ważne - nie psuje się (dlatego też, nie posiada daty ważności). Jest to wysokiej jakości produkt niemiecki, posiadający certyfikat EN71. Ponad to, szeroka oferta niezwykłych zestawów i płynów uzupełniających (niedostępnych powszechnie) pozwoli dzieciom cieszyć się magią na długo. Bańki mydlane przeznaczone są dla dzieci powyżej 3 roku życia.

4 Komentarzy do “Szaleństwo baniek mydlanych”

  1. Happinessa napisał(a):

    Zgadzam się, że sprzęty do puszczania baniek kupowane za 5-10 zł w kiosku są do dupy. Jednorazowy badziew. Kupiłam dzieciom Gaziliona i jest super, ale gdy skończył sie płyn Gazillion wylądował na półce. Dokupiłam butelkę płynu w supermarkecie i sie nie pienił!!! Co za tandeta. Muszę sprawdzić ten płyn Pustefixa.

  2. Happinessa napisał(a):

    Płyn Pustefixa jest rewelacyjny! Szkoda tylko ze litr moze zniknąć w 2 dni gdy robimy wieeeeelkie bańki :(

  3. Sylwia napisał(a):

    Witam, ja polecam bańki mydlane z Rossmanna - bardzo duży pojemnik z żabką w środku - rewelacja za 5 zł! Za to w ofercie Lidla ostatnio było coś w rodzaju tych baniek z talerzyka jak Pustefix - niestety nie spełniło z żadnym stopniu naszych oczekiwań - bańki się nie robiły :(

  4. M napisał(a):

    Sprawdzilam ostatnio niepękające bańki w ołówkach. REWELACJA!

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyć następujących tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>