Archiwum dla maj 8th, 2009

Giełda Mamy - Najnowszy sposób na kryzys!

Autor: admin o 8. maj 2009

01-logo-gielda-mamy_kolor1Zapraszam do nowego serwisu dla rodziców www.gieldamamy.pl. W serwisie gieldamamy.pl można oddać niepotrzebne już przedmioty w zamian na punkty, a punkty te wymienić na inne rzeczy, bardziej odpowiednie do wzrostu i wieku dziecka. NIE POTRZEBA PIENIĘDZY. Można tu upolować prawdziwe rarytasy. Ubranka dziecięce, zabawki, sprzęt sportowy, książki i filmy na DVD oraz wiele, wiele innych…

Ja już dodałam swoje przedmioty i pobrałam nowe produkty. Super sprawa. Naprawdę. Tyle mamy niepotrzebnych rzeczy w domu i zawalają pokoje naszych dzieci.
Aha, a jak Wam będzie brakować punktów do pobierania przedmiotów, możecie je zdobyć recenzując zabawki w sklepie mojej przyjaciółki Krowy. Kolorowej krowy, rzecz jasna :)

Zabawa w gotowanie - Little Chief

Autor: admin o 8. maj 2009

Moje dziecko jest wegetarianką. Z własnej nie przymuszonej woli. Odkąd przestała jeść jedzenie ze słoiczków, które zawierały mięso, wszelkim potrawom mięsnym powiedziała stanowcze NIE. Na nic moje wysiłki i wymyślanie kolejnej potrawy z choćby śladową ilością mięsiwa. Klopsiki, bolognese, szynki, kabanosy, kotleciki, szaszłyki, przygotowane na miliony sposobów. Morfologia wychodziła dobra, więc walczyć z oportunistką mięsną przestaliśmy. Tylko babcie ubolewają nad jadłospisem wnuczki.

Dopóki latorośl odmawiała potraw mięsnych, przymykałam oko, ale teraz kiedy odmawia potraw wszelakich poza kakao, jogurtem fantazja, płatkami na mleku, jestem szczerze zaniepokojona. W ostatnim newsletterze Miasta Dzieci przykuło moją uwagę logo szkoły gotowania dla dzieci “Little chief” i informacja o nowych zajęciach w tejże szkole. Myślę sobie, że może jak pannica zacznie sama potrawy przygotowywać (chociaż w domu też ze mną gotuje) to zacznie też smakować. Idziemy na pierwsze zajęcia w poniedziałek. Zdam relację czy coś się zmieniło z kubkami smakowymi Gabryni. Szkoła proponuje zajęcia już dla trzylatków i prowadzi gotowania również w języku angielskim. My na razie będziemy gotować zagranicznie, ale po polsku. Czyli potrawy zza mórz i oceanów, ale przepisy będą dyktowane w rodzimym języku. Na razie brzmi dobrze. Zobaczcie stronkę http://www.littlechef.pl/glowna.html