Numery Litery w królewskiej odsłonie
niedziela, 19 kwiecień 2009
Byłyśmy wczoraj z Gabryńką na Slajdowisku do kwadratu w Numerach Literach na Wilczej. Lubię to miejsce. Ma fajny klimat i dla dzieci i dla rodziców. Kiedy młodziaki bawią się w osobnej salce w czasie zajęć im poświęconym, ich rodzice mogą napić się pysznej kawy i przejrzeć najnowszą prasę lub ostatnio wydane albumy w sali z książkami i maleńkim barem.
Numery są miejscem przyjaznym dzieciom. To dzięki szerokiej ofercie wydawniczej skierowanej do najmłodszych, a także weekendowym spotkaniom, podczas których maluchy słuchają bajek i oglądaja kolorowe slajdy, czasem wyruszają w podróż statkiem kosmicznym, a innym razem poznają tajemnice starożytnego Egiptu. 
Sobotnie Slajdowisko miało ulubiony przez moje dziecko temat - KRÓLEWSKI
Gabrysia obejrzała slajdy o losach królewny i pokojówki, a także Królewny co się bała, że jej korona z głowy spadnie oraz Cesarza i jego szatach. Po slajdach dzieciaki bawiły się jeszcze chwilę, a ja miałam całą godzinę wolną. Przejrzałam zagraniczą prasę wnętrzarską i nowy album Taschena Paris Interiors. Mówię Wam bajka. Polecam. Niestety na zajęcia nie jest łatwo się dostać, bo Numery Litery to miejsce popularne, przytulne, ale jednocześnie nie za duże. Trzeba koniecznie wcześniej się zapisać.
Kto dostaje cotygodniowy newsletter Miasta Dzieci jest na bieżąco informowany o tym co się dzieje w Numerach Literach, a także w wielu innych fajnych miejscach dla dzieci.
Z Numerów Gabrysia wyszła z książeczką o Loli “Wcale nie jestem śpiąca i nie chcę jeszcze iść spać”, a ja z najnowszym wydaniem GAGI. Magazynem dla rodziców. Numer świetny, jak wszystkie poprzednie. Ale o tym już jutro…

