Sąsiad demolka
środa, 4 marzec 2009
Jako współczesna, dbająca o siebie mama postanowiłam zapisać się na zajęcia fitness. W końcu wiosna idzie
Razem ze mną zapisała się druga współczesna, dbająca o siebie mama, moja sąsiadka.
Sąsiadka jest mamą uroczego rodzeństwa, które wczoraj z niekłamaną radością zostawiła pod opieką ich taty na czas aerobowych katuszy. Z radością, powiedziałabym nawet podwójną. Pierwszy argument jest tak oczywisty, że nie będę o nim pisać. Podwójna zaś radość wywołana była wściekłym bałaganem w pokoju jej syna.
Jako, że byłam świadkiem demolki, którą uroczy czterolatek uczynił w swoim pokoju, rozumiałam radość sąsiadki doskonale.
Nie doszłyśmy jeszcze do tego, co było inspiracją do wywalenia dosłownie WSZYSTKIEGO co znajdowało się na półkach, w plastikowych pudłach, szafkach i szafeczkach NA ŚRODEK POKOJU. Po kilku minutach szalonej zabawy w huragan katrina na środku pokoju urosła góra zabawek pomieszanych z książkami wyglądająca jak zabawkowo-książkowy mont everest.
Doskonałość zabawy zakończyła się dla syna na hasło, “A TERAZ KOCHANIE POSPRZĄTASZ TO WSZYSTKO NA MIEJSCE”. Młodzieniec zalał się łzami, a my czmychnęłyśmy pocić się w towarzystwie trzydziestki współczesnych, dbających o siebie dam

